Brat Elvis

(Polska)
2001  
spektakl telewizyjny

 
 

Oglądaj

Współczesna komedia napisana dla Teatru TV przez autorów scenariusza filmu Juliusza Machulskiego "Girl Guide". Rzecz dzieje się w jednej z podhalańskich wsi, do której przyjeżdża pewnego dnia Amerykanin góralskiego pochodzenia. Po przybyciu do "ziemi przodków" zostaje natychmiast wciągnięty w krąg rodzinnych, lokalnych spraw i konfliktów. Konfrontacja poglądów światowego biznesmena z góralską, życiową mądrością staje się źródłem wielu zabawnych sytuacji. Realizacja Łukasza Wylężałka jest swoistym "eksperymentem" Teatru TV, gdyż sztuka została w całości napisana (i zagrana) w gwarze góralskiej - jednak zrozumiałej dla ceprów. Do starej chałupy Władka Gąsienicy przyjeżdża daleki krewny z Ameryki - Elvis. Gość, choć zupełnie niespodziewany, zostaje serdecznie przyjęty przez Władka oraz mieszkającą u niego siostrę Helę i jej męża Franka. Podczas suto zakrapianej libacji dochodzi do wymiany rodzinnych uścisków i serdeczności. Elvis zwierza się, że choć całe życie spędził poza Polską, wychowywano go na górala. Jego wielkim marzeniem jest zobaczyć ducha legendarnego Sabały, przechadzającego się ze skrzypkami po halach. Zawód Elvisa, przedstawiciela wielkiego konsorcjum kredytowego, budzi żywe zainteresowanie Franka. Wraz z ciężarną Helą myślą bowiem o postawieniu nowej chałupy, lecz nie mają na nią pieniędzy. Nazajutrz Franek z Władkiem zabierają Elvisa saniami w góry, by wyciąć trochę smreków na nową chałupę. Po drodze spotykają niezbyt lubianego sąsiada Mrowcę, który przypadkiem ujawnia dawne, niezbyt uczciwe postępki Franka względem Władka. Pomimo to wszyscy trzej zgodnie ruszają dalej. Wracając saniami wyładowanymi nielegalnie wyciętym drzewem, nieoczekiwanie spotykają leśniczego, którego "maluch" zarył się w przydrożnej zaspie. Leśniczy grozi Władkowi grzywną, jednak szybko "mięknie", kiedy górale oferują mu pomoc w wypchnięciu samochodu na drogę. Franek, ku niejakiemu zdziwieniu szwagra i Elvisa, postanawia kontynuować podróż z leśniczym. Kiedy dzień ma się ku końcowi, Elvis z Władkiem podziwiają zachód słońca. I wtedy w oddali rozlegają się niezbyt czyste nuty skrzypiec. Obaj mężczyźni nie wierzą własnym oczom. Czyżby tajemniczą postacią, dumnie kroczącą przez hale, był słynny Sabała?

powrót